Jeszcze kilka lat temu za szybkie uchodziły stacje ładowania o mocy 50 kW. Dziś standard przesuwa się w kierunku infrastruktury HPC (High Power Charging), a coraz większą rolę odgrywa nie tylko dostępność stacji EV, ale również czas potrzebny na uzupełnienie energii. Nowy hub Pevna Energy w Krakowie jest najlepszym przykładem tej zmiany.
540 kW na złącze. Nowy poziom ładowania w Polsce
Wyróżnikiem krakowskiej lokalizacji nie jest wyłącznie moc, ale sposób, w jaki została uzyskana. Hub nie korzysta z przyłącza średniego napięcia ani z własnej stacji transformatorowej. Pełne 540 kW na złącze powstaje z połączenia trzech niezależnych przyłączy niskiego napięcia, spiętych i zarządzanych po stronie infrastruktury ładowania. To rozwiązanie, które radykalnie skraca czas i koszt uruchomienia lokalizacji, a jednocześnie pozwala skalować moc etapami, bez przebudowy zasilania. Za infrastrukturę DC i architekturę mocy odpowiada polski producent sprzętu ładowania.
- Największym ograniczeniem w rozwoju szybkiego ładowania w Polsce nie są dziś samochody ani zainteresowanie kierowców, tylko dostęp do mocy. Pokazaliśmy, że można zbudować jedną z najmocniejszych lokalizacji w kraju bez przyłącza średniego napięcia, a jedynie na infrastrukturze niskiego napięcia. To zupełnie inna ekonomia inwestycji i zupełnie inne tempo wejścia na lokalizację. W ten sposób proponujemy model, którego w Europie na taką skalę jeszcze nie ma - mówi Karolina Widera, Członek Zarządu Pevna Energy.
- 540 kW na złącze nie służy tylko jednemu samochodowi. Służy temu, żeby kilka aut ładowało się jednocześnie z pełną, deklarowaną mocą. Architektura, którą zastosowaliśmy, rozdziela moc dynamicznie między stanowiska, więc inwestycja pracuje od pierwszego dnia, a nie dopiero wtedy, gdy pojawią się auta o wyższej mocy ładowania - podkreśla Karolina Widera z Pevna Energy.