Ile przejadę samochodem elektrycznym?

Dla wielu ten temat aut elektrycznych to nadal zagadka. Zagadka, którą warto rozwiązać. Jaki jest zasięg samochodu elektrycznego? Jaką prędkość może rozwinąć? Od czego zależy zużycie akumulatora?

Ile przejadę samochodem elektrycznym?

Ile przejadę samochodem elektrycznym

Odpowiadamy na 5 najczęstszych pytań.

Ile kilometrów można przejechać samochodem elektrycznym na maksymalnie naładowanym akumulatorze? 

Jak zwykle, to zależy - od modelu i wielkości samochodu. Najmniejsze modele marki Smart przejadą dziś do 130 km. Jednak miejski zasięg obecnie (2021) sprzedawanych aut elektrycznych to przedział od 200 do 400 km. Nie są to jednak limity elektryków. Najnowsze Audi GT deklaruje aż 450 km zasięgu, a najdroższą dostępną Teslą Model S można na jednym ładowaniu przejechać ponad 600 km. Wybierając, więc model auta elektrycznego warto zwrócić uwagę na parametr jego efektywności, czyli maksymalny deklarowany przez producenta zasięg na jednym ładowaniu oraz pojemność baterii w kilowatach (kWh). 

Czy zasięg samochodów elektrycznych będzie większy? 

Tak. Zasięg „zielonych aut” zwiększa się cały czas. Z roku na rok można obserwować przyrost pojemności baterii na poziomie ok. 5%. Widać to po nowych modelach wprowadzanych na rynek. Szacuje się, że w perspektywie 3 lat, odległość, jaką będzie mógł przejechać samochód elektryczny na jednym ładowaniu, sięgnie nawet 700-800 km. Oczywiście wszystko zależy od wielkości baterii i nowych technologiach ich budowy. Te są stale udoskonalane – zwiększa się ich gęstość, co oznacza więcej ogniw i większą pojemność. Akumulatory ulepszane są też pod kątem efektywności i bezpieczeństwa dla środowiska. 

Ile energii zużywa samochód elektryczny? 

Znów musimy odwołać się do konkretnego typu pojazdu i jego rozmiarów. Małe miejskie auta potrafią zużywać średnio ok. 12-14 kWh/100 km, czyli mniej więcej tyle, ile zużywa kuchenka mikrofalowa w ciągu pół roku. Auta kompaktowe pobierają od 16 do 20 kWh/100 km, a duże SUV-y ponad 20 kWh/100 km, co możemy porównać do rocznego poboru prądu przez odkurzacz. Może wydaje się to abstrakcyjne, ale koszt przejazdu 100 km w mieście elektrykiem to ok. 6-8 zł, gdzie w przypadku samochodu spalinowego za ten sam odcinek zapłacimy ok. 50 zł. 

Co wpływa na zużycie energii w samochodzie elektrycznym? 

Najwięcej energii pochłania oczywiście silnik elektryczny, ale na zużycie baterii podczas jazdy wpływa wiele czynników.  

  • Wszystko na raz 
    Uruchamiając dużo funkcji jednocześnie, możemy spodziewać się szybszego spadku poziomu baterii w aucie elektrycznym tak jak w przypadku korzystania z wielu aplikacji naraz na naszym smartfonie. Elementy takie jak radio, nie będą miały większego znaczenia, ale już ogrzewanie czy klimatyzacja jak najbardziej.  

  • Temperatura zewnętrzna 
    Silny wpływ na efektywność akumulatora ma zewnętrzna temperatura. Przy mrozach i włączonym ogrzewaniu zasięg samochodu może spaść nawet o 40%. Jeśli jednak nie chcemy skracać sobie zasięgu, przez ogrzewanie w czasie jazdy, możemy nagrzać wnętrze auta, jeszcze przed wyruszeniem w trasę. Ale spokojnie, elektryk zawsze odpala, nawet w przypadku bardzo niskich temperatur – w odróżnieniu od starego Diesla. Łatwiej jest w przypadku klimatyzacji, ponieważ w czasie upałów spadek wydajności jest mniejszy. Nawet, jeśli za szybą elektryka, w którym włączyliśmy klimatyzację jest 35 stopni, zasięg samochodu spadnie o niecałe 20%.  

  • Styl jazdy 
    Podobnie jak w autach spalinowych, na zużycie akumulatora ma też wpływ styl jazdy kierowcy, częstotliwość przyspieszania i prędkość jazdy. Warto podkreślić, że w elektrykach można odzyskać część energii, dzięki hamowaniu – proces ten nazywany jest rekuperacją. Warto wykorzystywać także zabieg zwany „żeglowaniem”, czyli zupełnie odpuścić wciskanie gazu zajeżdżając po pochyłej drodze. Najważniejsza jest optymalizacja, dlatego producenci stale udoskonalają metody zarządzania zużyciem prądu w pojazdach elektrycznych. 

Jaką najwyższą prędkość może osiągnąć auto elektryczne? 

Najszybsze samochody elektryczne mogą rozwinąć prędkość ponad 300 km/h, rozpędzając się do setki w zaledwie 2,5 sekundy… Ale zejdźmy na ziemię. Chociaż wyniki są – co najmniej – imponujące, to, na co dzień raczej niewielu potrzebuje takich osiągów. W Unii Europejskiej auta elektryczne mają zainstalowaną elektroniczną blokadę prędkości z ograniczeniem do 250 km/h. Zwykle jednak elektryczne samochody kompaktowe mogą osiągnąć prędkość maksymalną do ok. 170 km/h, chociaż istnieją też szybsze modele. W temacie prędkości, kluczowa jest też kwestia przyspieszenia. Współczesne elektryki przyspieszają do setki w ok. 7-8 sekund. Patrząc dekadę wstecz, Nissan Leaf do osiągnięcia 100 km/h potrzebował 4 sekundy więcej. Przesiadając się z auta spalinowego do elektrycznego, odczujemy, więc różnicę nie tylko ekologiczną, ale też tę, związaną z pozytywnymi wrażeniami z jazdy.